Debata kandydatów na Prezydenta Torunia w CSW

Wziąłem udział w debacie kandydatów wlaczących o fotel Prezydenta Torunia.  Spotkali się kandydat PO – Waldemar Przybyszewski, PiS- Przemysław Przybylski, SDPL – Jarosław Milczarek oraz obecnie urzędujący Prezydent – Michał Zaleski. Kandydaci lepiej lub gorzej radzili sobie z poruszanymi tematami (głównie funkcjonowanie w naszym mieście trzeciego sektora). Po wystąpieniach nadszedł czas pytań zadawanych przez przedstawicieli organizacji pozarządowych i innych uczestników debaty.  Tu również kandydaci radzili sobie różnie. W mojej ocenie absolutną pomyłką jest kandydatura Przemysława Przybylskiego, który nie ma najmniejszego pojęcia o swoim mieście a w dodatku chyba nie zrozumiał poruszanej tematyki. Kandydat SDPL bardzo się starał i w pewnym momencie naprawdę zrobiło mi się go żal: bo szans przecież nie ma absolutnie żadnych, poparcia chcociażby ze strony swojego ugrupowania też nie dostrzegłem. Waldemar Przybyszewski znał temat i odpowiadał na nieraz trudne pytania z sali. Największe moje zdziwnienie wzbudziło jednak postępowanie Michała Zaleskiego, który na debatę przybył wraz z liczną – około 20 osobową grupą…. URZĘDNIKÓW URZĘDU MIASTA!! W przypadku kiedy pytanie było trudniejsze kandydat Michał Zaleski zamieniał się w Prezydenta Torunia Michała Zaleskiego i wzywał „do tablicy” swoich urzędników, żeby pomogli mu lepiej odpowiedziec na dany temat!!! Osłupiałem.

Wierzę w demokrację i jej mechanizmy. Ma ona oczywiście swoje wady. Ta debata pokazła jak ważne jest przestrzeganie nie tylko prawa, ale także wysokich standardów debaty publicznej.