Promocja poprzez sport?

Tak się to robi w Poznaniu – uczmy się od najlepszych…

Debata o sporcie w naszym mieście

Wziąłem wczoraj udział w debacie dotyczącej sportu w Toruniu organizowanej przez Młody Głos na Wydziale Matematyki i Informatyki. Każdy komitet reprezentowany był przez jednego kandydata. Zostaliśmy przepytani przez organizatorów oraz uczestników spotkania – pytania dotyczyły zarówno zasad funkcjonowania i finansowania sportu zawodowego, na najwyższym poziomie oraz sportu amatorskiego, dzieci i młodzieży. Debata ta różniła się nieco od innych odbywających się w trakcie kampanii wyborczej. Największą różnica było to że zasadniczo zgadzaliśmy się ze sobą! Po raz kolejny okazało się że SPORT jest ponadpartyjny.

Spotkanie w stadninie koni w Kaszczorku

Wczoraj w Kaszczorku miało odbyć się spotkanie Prezydenta z Mieszkańcami. Niestety Prezydent po 15 minutach odjechał na debatę organizowaną przez Nowości zostawiając tym samym Mieszkańców. W związku z  tym spotkanie przekształciło się w rozmowę z kandydatami na radnych.

Poruszyliśmy dużo ważnych dla mieszkańców Kaszczorka kwestii. Rozmawialiśmy o konieczności i sposobie zabezpieczenia osiedla przed powodzią, przebudowie ulicy Turystycznej oraz stworzeniu placu zabaw dla dzieci…

Jak zwykle jestem pod dużym wrażeniem jeśli chodzi o zangażowanie i aktywność mieszkańców Kaszczorka. Wierzę że dzięki dobrej współpracy uda się rozwiązać problemy tego osiedla.

Debata gospodarcza

10.XI.2010 wziąłem udział w debacie kandydatów na Prezydenta Torunia oraz radnych. Debata zorganizowana została przez IPH w Hotelu Bulwar. Dotyczyła spraw gospodarczych. Spotkanie bardzo ciekawe. Padało wiele ważnych pytań dotyczących poszukiwania i przyciągania do Torunia inwestorów, tworzenia nowych miejsc pracy, przygotowywania terenów inwestycyjnych oraz generowania dochodów do budżetu miasta. W trakcie debaty pojawił się jednak problem przedsiębiorców już działających w Toruniu. Podnosili oni problem bardzo długiego oczekiwania na decyzje administracyjne wydawane przez urzędników Urzędu Miasta. Rekordzista czeka 5 rok na decyzję w sprawie pozwolenia na budowę…. Niestety „jedno okienko” kompleksowo obsługujące przedsiębiorców oraz jakość i sprawność obsługi ze strony Urzędu wciąż pozostawia bardzo wiele do życzenia.

W pewnym momencie pojawiło się bardzo ciekawe pytanie, którego chyba nikt się nie spodziewal… Głos zabrał czlowiek, który przedsatawił się jako reprezentant grupy kapitałowo-inwestycyjnej dysponującej kwotą 50 mln zł, którą chcieliby zainwestowac w naszym mieście. Pytanie brzmiało: „W co warto zainwestować 50mln zł w Toruniu??”

Właśnie na takie pytania powinno umieć odpowiedzieć  (w kilku lub kilkunastu wariantach) Biuro Obsługi Inwestora…

Kwesta 1.XI.2010

Wczoraj razem z innymi samorządowcami kwestowałem na cmentarzu przy ul. Gałczyńskiego. Pogoda była piękna. Ludzie reagowali bardzo pozytywnie. W tym roku zbieraliśmy środki na renowację nagrobka pierwszego Rektora UMK.

Debata kandydatów na Prezydenta Torunia w CSW

Wziąłem udział w debacie kandydatów wlaczących o fotel Prezydenta Torunia.  Spotkali się kandydat PO – Waldemar Przybyszewski, PiS- Przemysław Przybylski, SDPL – Jarosław Milczarek oraz obecnie urzędujący Prezydent – Michał Zaleski. Kandydaci lepiej lub gorzej radzili sobie z poruszanymi tematami (głównie funkcjonowanie w naszym mieście trzeciego sektora). Po wystąpieniach nadszedł czas pytań zadawanych przez przedstawicieli organizacji pozarządowych i innych uczestników debaty.  Tu również kandydaci radzili sobie różnie. W mojej ocenie absolutną pomyłką jest kandydatura Przemysława Przybylskiego, który nie ma najmniejszego pojęcia o swoim mieście a w dodatku chyba nie zrozumiał poruszanej tematyki. Kandydat SDPL bardzo się starał i w pewnym momencie naprawdę zrobiło mi się go żal: bo szans przecież nie ma absolutnie żadnych, poparcia chcociażby ze strony swojego ugrupowania też nie dostrzegłem. Waldemar Przybyszewski znał temat i odpowiadał na nieraz trudne pytania z sali. Największe moje zdziwnienie wzbudziło jednak postępowanie Michała Zaleskiego, który na debatę przybył wraz z liczną – około 20 osobową grupą…. URZĘDNIKÓW URZĘDU MIASTA!! W przypadku kiedy pytanie było trudniejsze kandydat Michał Zaleski zamieniał się w Prezydenta Torunia Michała Zaleskiego i wzywał „do tablicy” swoich urzędników, żeby pomogli mu lepiej odpowiedziec na dany temat!!! Osłupiałem.

Wierzę w demokrację i jej mechanizmy. Ma ona oczywiście swoje wady. Ta debata pokazła jak ważne jest przestrzeganie nie tylko prawa, ale także wysokich standardów debaty publicznej.

ESK

Niestety stało się – Toruń nie zyskał przychylności oceniających ekspertów i odpadł z wyścigu do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury…  Na tym polega większość kokursów na świecie: można wygrac lub przegrać. Toruń przegrał. Zastanówmy się dlaczego tak się stało… Nasze miasto niewątpliwie ma sowje walory, które każdy Toruniani jest w stanie wymienić bez zająknięcia: Mikołaj Kopernik, wspaniała gotycka starówka, licznie odwiedzający nas turyści…….hmmm i co dalej?

Kocham moje miasto, tutaj się wychowałem, uczyłem, studiowałem i jestem dumny z tego że Mikołaj Kopernik był Torunianinem. NIestety, oprócz ciekawej historii potrzeba nam konkretnych bieżacych działań, ktore sprawią, że w Toruniu życie kulturalne będzie kwitło. Współczesna dynamicznie rozwijająca się kultura coraz bardziej wymyka się ze sztywnych ram. W światowym wyścigu miast, które rywalizują ze sobą pragnąc przyciągnąć do siebie jak największą liczbę gości za pomocą festiwali, koncertów, coraz nowszych i o większym rozmachu wydarzeniach kulturalnych, ciągłe spoglądanie w przeszłość wydaje się być anachronizmem.

Walczylismy w wyścigu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016. Równocześnie niezalezni artyści zmagali się z próbami likwidacji klubu NRD, Piwnica Pod Aniołem stanęła na skraju bankructwa w wyniku horrendalnych oplat pobieranych od niej przez miasto. Wydając dużo pieniędzy na „starania Torunia zmierzające do zodbycia tytułu ESK2016” czyniono wiele złego pręzenie działającym  ośrodkom niezaleznej kultury.

Nie tędy droga!!!! Prawidzwa kultura funkcjonuje bez sztucznego sterowania przez urzędników. Toruń ma gromny potencjał. Nie zmarnujmy tego. Po prostu pozwólmy tworcą tworzyć. Stwórzmy im warunki do rozwoju. Nie zwalczajmy niezależnej kultury w Toruniu!! Naprawdę nie ma znaczenia czy autorem przedsięwzięcia przyciągającego do naszego miasta rzesze „kulturalnych” turystów będą urzędnicy czy stowarzyszenie, artyści lub dzialacze działający w sferze kultury….

Wrześniowy weekend

Zaczynający się dzisiaj weekend zapowiada się naprawdę aktywnie. W piątek i sobotę akcja sprzątania Świata. W sobotę piknik na pożegnanie lata w parku przy Domu Muz na ul. Poznańskiej 52. Mnóstwo atrakcji, w tym: pokazy  kuglarskie, teatralne, żonglerka, konkursy plastyczne i taneczne dla dzieci. Natomiast w Niedzielę odbędzie się tradycyjnie coroczny festyn osiedlowy na terenie stadniny koni w Kaszczorku. Mnóstwo atrakcji oraz atrakcyjne nagrody dla uczestników licznych zaplanowanych konkursów. W tym roku festyn w Kaszczorku będzie miał dodatkowy wymiar – mieszkańcy zaprosili Strażaków z jednostek OSP, które broniły osiedla przed powodzią.

Edinburgh Fringe 2010

Po raz pierwszy udało mi się zobaczyć słynny edynburski Fringe. Ogromna impreza – przez miesiąc całe miasto żyje dla Festiwalu i co ważniejsze „z festiwalu”. Co roku Fringe i towarzyszące imprezy przyciągają do Edynburga coraz więcej turystów z całego świata. W tym roku padła rekordowa liczba 2 milionów sprzedanych biletów na wydarzenia w ramach Fringu!!!!

Jaki wniosek nasunął mi się po pobycie w Edynburgu? Aby skutecznie promować miasto i zwiększać dochody z turystyki należy tworzyć rzeczy DUŻE albo jeszcze lepiej WIELKIE lub OGROMNE. Nie ma sesnu natomiast kreowanie na siłę kilkunastu lub kilkudziesięciu imprez na średnim -przyzwoitym poziomie, których oddźwięk i siła przyciągania będzie żadna. Po prostu  szkoda na to pieniędzy.

Dla sceptyków  twierdzących że nie stać nas na tak duże przedsięwzięcia dodam, że edynburski festiwal powołano do życia na  krótko po zakończeniu II Wojny Światowej – w 1947 roku, w czasach z pewnością również trudnych.

Przez lata będący alternatywą dla oficjalnych imprez Fringe stawał się coraz popularniejszy, by wreszcie przerosnąć wszelkie inne imprezy festiwalu. Dzisiaj na Fringe Szkoci sprzedają 2 miliony biletów!!!! Oczywiście jest to tylko % wydawanych przez turystów pieniędzy w Edynburgu.

Zarządzając toruńską kulturą uczmy się od najlepszych.