Podziękowania

Bardzo dziękuję za zaufanie jakim obdarzyły mnie 1533 osoby głosując na mnie 16.XI. Postaram się nie zawieść. Deklaruję solidną pracę w nadchodzącej kadencji. Dziękuję raz jeszcze Wolontariuszom i wspierającym mnie osobom.

W ogniu pytań – za nami przedwyborcza debata „Nowości”


W debacie udział wzięli reprezentanci sześciu zarejestrowanych w Toruniu komitetów wyborczych. Od lewej: Maciej Cichowicz (CzM), Zbigniew Fiderewicz (CzG), Bartłomiej Jóźwiak (PO), Jacek Kowalski (PiS), Tomasz Kruszyński (SLD), Arkadiusz Osiński (KNP)
Autor: Sławomir Kowalski

Drażliwe, niewygodne pytania, gorzkie słowa i twarde zarzuty – wczorajsza konfrontacja kandydatów do Rady Miasta to pierwsza tak poważna wymiana politycznych ciosów w Toruniu przed 16 listopada.
Ringiem dla pojedynkujących się była wypełniona Sala Wielka Dworu Artusa. W „narożnikach” reprezentanci 6 komitetów wyborczych. Na widowni ich kibice, jak i niezależni sympatycy tego „sportu”. Na początek pojedynku kandydaci odpowiadali m.in., jak powinna wyglądać polityka władz Torunia w nowej perspektywie finansowania unijnego. Stawiać na wielkie inwestycje czy zabiegać o zmniejszenie zadłużenia?

– Finanse miasta mają się dobrze i są pod kontrolą. Zadłużenie maleje, trzeba się rozwijać – mówił wiceprezydent Zbigniew Fiderewicz (Czas Gospodarzy).
Debata kandydatów do rady miasta

– Trzeba położyć większy nacisk na projekty miękkie, związane z inwestowaniem w człowieka, m.in. miejsca rekreacji – uzupełniał radny Jacek Kowalski (PiS).
– Inwestowanie powinno wyglądać tak jak do tej pory – mówił radny Tomasz Kruszyński (SLD) i zwracał uwagę na cele, na które Unia Europejska chętnie będzie przeznaczać pieniądze.

Radny Bartłomiej Jóźwiak (PO) zauważył z kolei, że należy inwestować w te projekty, które później przyniosą dochody.

– Jeśli przez ostatnie lata nie udało się stworzyć mechanizmów, które pozwoliłyby tworzyć miejsca pracy, to obawiam się, że przy obecnym zadłużeniu ta szansa została zaprzepaszczona – komentował Arkadiusz Osiński (Kongres Nowej Prawicy).

– Toruń się nie rozwija, a zwija – wtórował radny Maciej Cichowicz (Czas Mieszkańców). – Wydatki, które poczyniła obecna ekipa, ograniczają realizację kolejnych pomysłów.

W kolejnej rundzie pretendenci trzymali gardę, a publiczność zadawała pytania. Następnie to kandydaci mieli okazję zadawać pytania konkurentom. Kto wyszedł z nich zwycięsko, a kto długo będzie musiał dochodzić do siebie? Relacja z debaty w piątkowych „Nowościach”.

Bartłomiej Jóźwiak: Postawmy na Wisłę i kulturę

Zabrałem głos w akcji Gazety Wyborczej dotyczącej wizji Torunia. Poniżej zamieszczam tekst z GW z 10.X dotyczący moich pomysłów na Toruń:

Praca kluczowa

Najważniejszym zagadnieniem nadchodzących lat będzie zapewnienie pracy dla mieszkańców. Co roku tracimy opuszczających miasto najzdolniejszych absolwentów toruńskich uczelni, którzy mogliby pracować i współtworzyć nowoczesny i dobrze prosperujący Toruń. Konieczne jest zarówno przyciąganie inwestorów poprzez uzbrajanie terenów inwestycyjnych (także w nowoczesną infrastrukturę światłowodową) i aktywne działania promocyjne, jak i ścisła współpraca z pracodawcami, uczelniami i agencjami wspierającymi rozwój przemysłu. Bliskość autostrady jest wciąż atutem niedostatecznie wykorzystywanym przez Toruń. Przyciągając inwestycje zarówno z sektora usług dla biznesu, jak i nowoczesnej produkcji, zapewnimy pracę mieszkańcom Torunia oraz stworzymy sieć powiązań, które będą nakręcały dalszy rozwój przedsiębiorstw, uczelni i całego miasta. Rozwiązując problem zatrudnienia, pozyskamy środki na realizację pozostałych zadań.

Kultura jako biznes

Potrzebujemy sprawnego zarządzania w kulturze. Wybudowane sale trzeba ogrzewać, oświetlać, zabezpieczać tak samo, gdy przychodzi na nie średnio tysiąc osób rocznie, jak i 50 tys. Dlatego kluczowe dla finansów tych instytucji i całego miasta będzie optymalne wykorzystanie istniejących obiektów. Wymagać to będzie dużej sprawności organizacyjnej oraz nakładów na stworzenie naprawdę zauważalnych imprez przyciągających widownię spoza Torunia, która będzie w stanie nakręcać gospodarczo miasto. Model prowadzenia biznesu opartego na kulturze wymaga jednak czegoś więcej. Dlatego musimy spojrzeć na toruńską kulturę jak na element gospodarki. To pozwoli nam łatwiej zrozumieć konieczność stopniowej „prywatyzacji” kultury. Sztandarowe imprezy organizowane przez miasto to doskonały magnes na kulturalnych turystów, ale by kultura naprawdę mogła stać się trwałym i znaczącym elementem wpływającym na rozwój Torunia, musi stawać się coraz bardziej niezależna i rosnąć dzięki temu w siłę. Formuła konkursów jest najbardziej przejrzystym sposobem dofinansowania wszelakich imprez i wydarzeń. Dodatkowo pozwala rozwijać się tej prawdziwej, a nie zadekretowanej kulturze. Dzięki rozbudowie trybu konkursowego podniesiemy jej poziom i zapewnimy finansowanie.

Do tego należy jednakże dołożyć co najmniej tyle samo środków na promocję Torunia i odbywających się w nim imprez. W długofalowej perspektywie dzięki „kulturalnym turystom”, pozostawiającym pieniądze w toruńskich hotelach, restauracjach, pubach, muzeach, teatrach czy na koncertach, torunianie będą mogli prosperować, a nasza kultura – kwitnąć.

Wisła to szansa

Wisła jest naszym ogromnym atutem. Dlaczego nie możemy popłynąć tramwajem wodnym do Włocławka, Bydgoszczy lub dalej aż do Gdańska czy Warszawy? Dlaczego tą drogą nie przybywają do nas turyści? Potrzeba śmiałych działań dla ożywienia obydwu brzegów rzeki. Kępa Bazarowa to doskonałe miejsce na koncerty i rodzinne pikniki. Bulwar Filadelfijski to z kolei szansa na zwrócenie się całego miasta twarzą do rzeki. Przystanie dla kajaków, kawiarnie, leżaki, baseny sprawią, że Toruń będzie bardziej atrakcyjny zarówno dla mieszkańców, jak i turystów. Warto też rozpocząć dialog z PKP na temat dostosowania i udostępnienia mostu kolejowego dla ruchu pieszego i rowerowego tak, by powstała piękna trasa obejmująca most drogowy, Kępę Bazarową, most kolejowy i Bulwar Filadelfijski. Przyjazną mieszkańcom przestrzeń można rozciągnąć w obydwu kierunkach: parku na Bydgoskim Przedmieściu oraz lasku przy Skarpie. Wówczas powstanie unikalny toruński trakt wiślany łączący duże osiedla z atrakcyjną przestrzenią rekreacyjną.

O toruńskiej kulturze słów kilka

Kończy się kadencja obecnej Rady Miasta. Kończy się również praca w komisjach Rady.
Jako Przewodniczący Komisji Kultury Promocji i Turystyki chciałbym podzielić sie swoimi przemyśleniami na temat funkcjonowania szeroko pojmowanej toruńskiej kultury.

KULTURA ELEMENTEM TORUŃSKIEJ GOSPODARKI

Toruń ma już Strategię Rozwoju Kultury do 2020 roku! Mamy także okres spowolnienia gospodarczego na Świecie i w Europie, finansowe problemy dużo inwestującego miasta i napięty miejski budżet… Na to nakłada się realizacja wielkich inwestycji w obiekty kulturalne. W Toruniu od kilku lat działa CSW, szkoła muzyczna ma swoją salę koncertową, UMK rozbudowało Odnowę, wkrótce ma powstać sala koncertowa na Jordankach… Wielkie koncerty odbywają się także na Motoarenie. Funkcjonują dotychczasowe instytucje: Baj Pomorski, Dwór Artusa…. Toruń ma duże ambicje oraz 200tys mieszkańców a według danych statystycznych przeciętny Polak wydaje na bilety do teatru, kina, muzeum lub na koncerty 20zł rocznie…

Co z tego wszystkiego wynika? Otóż jeden podstawowy fakt: Aby zapełnić i utrzymać nasze wspaniałe obiekty musimy przyciągać widzów spoza naszego miasta. Jak to osiągnąć? Pierwszy pomysł jaki przychodzi do głowy wydaje się być prosty: Robić dobre, ciekawe imprezy bo tylko takie mają szansę ściągnąć do nas szerszą publiczność. Tak więc nadszedł czas tworzenia treści, którą będziemy mogli wypełnić ściany sal koncertowych, teatrów i muzeów. To oczywiście wymaga odpowiednich nakładów na kulturę i to w okresie kryzysu gospodarczego, ale czy stać nas na to żeby te obiekty świeciły pustkami?

Wydaje się że nie ponieważ sale trzeba ogrzewać, oświetlać, zabezpieczać tak samo czy przychodzi na nie średnio 1tysiąc osób rocznie czy 10tys… Tak się jakoś składa że w razie finansowych problemów najszybciej i najłatwiej jest obciąć wydatki właśnie na kulturę. A co gdyby postąpić odwrotnie? W trudnych czasach zainwestować w naprawdę duże, zauważalne w kraju a może i w Europie imprezy i wydarzenia? Niemożliwe! To się nie uda!. W kryzysie? Nikt tak nie postępuje. Trzeba poczekać na lepsze czasy…

Czy aby na pewno?

W trudnym okresie powojennym, w 1947 roku w czasie gdy Europa powoli podnosiła się ze zniszczeń i gospodarczej zapaści w stolicy Szkocji Edynburgu podjęto decyzję o zorganizowaniu międzynarodowego festiwalu… Szaleństwo? Ekstrawagancja? Nie. Dokładnie przemyślana decyzja. Dzięki konsekwencji i przezwyciężeniu trudności dziś do niespełna 0,5mln Edynburga przyjeżdża co roku ponad milion osób. Dzięki nim prosperują hotele, puby, restauracja, muzea, teatry. Tysiące osób mają pracę dzięki organizacji festiwalu. Czy będziemy potrafili powtórzyć ten sukces? Jak to zrobić?

Często najlepsze są najbardziej proste rozwiązania. Ile razy spotkaliśmy się z artystami, działaczami kultury narzekającymi na brak funduszy…? A gdyby tak spróbować zarządzać toruńską kulturą jak prywatną firmą?

W Toruniu odbywa się naprawdę wiele ciekawych wydarzeń kulturalnych. Mamy ponad 20 festiwali w roku! Dodatkowo imprezy zyskują na uroku dzięki turystycznym walorom naszego miasta. Większość studentów Ekonomii przeprowadzając analizę SWOT dojdzie do wniosku że nasze mocne strony i szanse dla prowadzenia z sukcesem biznesu opartego na kulturze są ogromne! Grzechem byłoby z tego nie skorzystać! Dlatego musimy spojrzeć na toruńską kulturę jak na element gospodarki… Hola! Hola! Jak tak można!? Przecież kultura musi być niezależna – powie wielu działaczy i artystów…
Oczywiście że tak! Dlatego proponuję dwa proste rozwiązania:

Oddajmy kulturę ludziom…. Artystom, działaczom… Formuła konkursów jest najbardziej przejrzystym sposobem dofinansowania wszelakich imprez i wydarzeń. Dodatkowo pozwala rozwijać się tej prawdziwej a nie zadekretowanej kulturze. No ale miało być przecież biznesowo… Tak! Kulturę trzeba dofinansowywać bo to się najzwyczajniej w świecie opłaca. Dzięki trybowi konkursowemu podniesiemy jej poziom i zapewnimy finansowanie.

Do tego należy jednakże dołożyć co najmniej tyle samo środków na promocję Torunia i odbywających się w nim imprez. W długofalowej perspektywie tylko dzięki kulturalnym turystom pozostawiającym w toruńskich hotelach, restauracjach, muzeach, teatrach, na koncertach… pieniądzom Torunianie będą mogli prosperować a nasza kultura będzie mogła kwitnąć.

Bella Skyway Festival

Kolejna odsłona festiwalu Skyway już za chwilę! To impreza, która ma realne szanse stać się magnesem przyciągającym do Torunia gości z Polski i Świata. Tegoroczna edycja zapowiada się naprawdę ciekawie:

Program festiwalu

Toruń, 26–30.08.2013. Codziennie od godziny 20.30 do północy. Wstęp wolny.
Instalacje i mappingi 3D
Galeria Galaktyka (ulica Szeroka)
Nexus (przed Urzędem Marszałkowskim)
Trop telewizyjny (Teatr im. Wilama Horzycy)
Fosfor 360 wersja B (Ruiny Podominikańskie)
Podobizna (Collegium Maximum UMK)
Glob (park przy pl. Rapackiego)
Pozwól, aby natura była Twoją energią (park przy pl. Rapackiego)
Droga (park przy pl. Rapackiego)
Rosa Winkel (Dolina Marzeń)
Miejska dżungla (Dolina Marzeń)
Jakie to brzydkie! (Rynek Nowomiejski)
Lekko-lepka (Dwór Mieszczański)
Pod jedną gwiazdką (ul. Pod Krzywą Wieżą)
Dom o dwojgu drzwi (Krzywa Wieża)
Akcje specjalne
Dołóż swoją cegiełkę do instalacji w 2015 roku! (Rynek Staromiejski)
Fire Show (Fosa Zamkowa)
Świet(l)na fo(r)tografia Energizer (Fort IV)
Koncert Farao (klub muzyczny, ul. Kopernika 3)
Powerball (pl. Rapackiego)
Multikwadracje (hala sportowo-widowiskowa, ul. Bema 73/89)
Świetlna Rowerowa Masa Krytyczna (Rynek Nowomiejski)
LuLu — IV edycja festiwalu Mariusza Lubomskiego (klub muzyczny, ul. Kopernika 3

http://www.bellaskyway.pl/pl/

Polacy szefami czterech i wiceszefami ośmiu komisji w PE

Stanowiska przewodniczących czterech komisji oraz funkcje wiceszefów ośmiu komisji w Parlamencie Europejskim przypadły w tej kadencji polskim eurodeputowanym. Na czele jednej z kluczowych – komisji przemysłu, badań naukowych i energii – stanął Jerzy Buzek z PO.

W Brukseli na pierwszych posiedzeniach zebrały się komisje parlamentarne, by oficjalnie wybrać swoich przewodniczących i wiceprzewodniczących. W PE pracuje 20 komisji i dwie stałe podkomisje (bezpieczeństwa i obrony oraz praw człowieka).

Polsce przypadły stanowiska szefów czterech komisji. Buzek został szefem komisji przemysłu, badań naukowych i energii (ITRE), jednej z kluczowych w PE. Były polski premier będzie jednak musiał podzielić się tą funkcją z byłym polskim komisarzem ds. budżetu Januszem Lewandowskim (PO), który zastąpi go na stanowisku szefa ITRE w połowie kadencji europarlamentu

Ponadto Polsce udało się uzyskać stanowisko szefa komisji rolnictwa (AGRI) dla Czesława Siekierskiego (PSL) oraz komisji spraw konstytucyjnych (AFCO) dla Danuty Huebner (PO).

Z kolei europosłanka PiS, była minister spraw zagranicznych Anna Fotyga została przewodniczącą komisji bezpieczeństwa i obrony (formalnie jest to podkomisja w komisji spraw zagranicznych PE).

– Konieczne jest wypracowanie balansu między polityką energetyczną a klimatyczną UE; trzeba przesunąć ten balans w kierunku polityki energetycznej – powiedział Buzek polskim dziennikarzami po swoim wyborze. Jak dodał, „trzeba też mocno zawalczyć o to, by rodzime źródła energii mogły być powszechnie wykorzystywane przez państwa członkowskie”.

– To jest wprawdzie zagwarantowane w traktacie o UE, ale ciągle słyszymy wątpliwości co do tego, czy dobrze jest poszukiwać gazu z łupków albo używać węgla. Odpowiadamy – to jest bardzo korzystne dla UE, bo węgiel to nadal najtańsze źródło energii; trzeba tylko stosować czyste technologie – powiedział Buzek.

Według niego ważnym zadaniem dla UE jest też budowa przemysłu opartego o innowacje, który może dać zatrudnienie młodym ludziom. – Musimy się też zająć sektorem telekomunikacji, bo on może dać mocny impuls wzrostu dla całej UE. Konieczne jest też stworzenie wspólnego unijnego rynku energii, by obniżyć ceny. I na tym będziemy się skupiać w tej komisji – podkreślił Buzek.

Natomiast według Huebner Unia potrzebuje debaty m.in. o przyszłości integracji, relacjach między PE a Komisją Europejską i o reformie Komisji i Parlamentu. – Myślę, że w tej kadencji zacznie się dyskusja o zmianie Traktatu o UE, a wtedy komisja konstytucyjna odgrywa rolę wiodącą – powiedziała polskim dziennikarzom po swoim wyborze.

Jej zdaniem jedną z ważnych kwestii, która wymaga zmiany Traktatu o UE, jest szeroko krytykowana sprawa podwójnej siedziby PE w Brukseli i w Strasburgu. – Druga kontrowersyjna sprawa, którą moja komisja będzie musiała się zająć, to Wielka Brytania i charakter jej członkostwa w UE – podkreśliła Huebner.

Polscy europosłowie obejmą też stanowiska wiceprzewodniczących ośmiu komisji. Trzech wiceszefów komisji będzie mieć Platforma Obywatelska; zostali nimi: Barbara Kudrycka – komisja ds. wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE), Danuta Jazłowiecka – komisja ds. zatrudnienia i spraw socjalnych (EMPL) oraz Jarosław Wałęsa – komisji ds. rybołówstwa (PECH).

Z kolei Lidia Geringer de Oedenberg, która startowała z listy SLD, ale pod koniec czerwca wystąpiła z tej partii, będzie wiceszefową komisji prawa (JURI).

Zgodnie z regułami rządzącymi podziałem komisji ich skład powinien odzwierciedlać kompozycję PE, a proporcjonalny podział miejsc w komisjach pomiędzy grupy polityczne powinien być tak dokładny, jak jest to możliwe.

W zeszłym tygodniu na sesji inauguracyjnej PE w Strasburgu ustalono, że kierowanej przez Brytyjczyka Nigela Farage’a eurosceptycznej frakcji Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej miało przypaść stanowisko szefa komisji petycji (PETI) oraz funkcje wiceprzewodniczących w kilku komisjach m.in. rolnictwa, spraw zagranicznych, rybołówstwa, a także komisji ochrony środowiska, zdrowia i bezpieczeństwa żywności (ENVI).

Jednak chadecy, socjaliści i liberałowie porozumieli się co do tego, by głosować przeciwko kandydatom eurosceptyków. Ostatecznie funkcja szefa komisji petycji przypadła Szwedce Cecilii Wikstroem z frakcji liberałów. Natomiast funkcje wiceszefów komisji rolnictwa oraz komisji środowiska przypadły socjalistom. Stanowiska wiceszefów komisji spraw zagranicznych i komisji rybołówstwa dostali chadecy.

Komentując tę sprawę Buzek zaznaczył, że „wszystkie osoby, które trafiły do PE zostały wybrane przez obywateli UE” i z tego powodu należy im się szacunek. – Nie szanuję wprawdzie poglądów eurosceptyków, bo uważam je za skrajnie populistyczne i zgubne dla Europy, ale ponieważ zostali wybrani przez Europejczyków, należy im się elementarny, demokratyczny szacunek – powiedział Buzek.

więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Polacy-szefami-czterech-i-wiceszefami-osmiu-komisji-w-PE,wid,16739362,wiadomosc.html?ticaid=113102

Tadeusz Zwiefka szefem kampanii wyborczej PO!


Tadeusz Zwiefka jest posłem PO do europarlamentu od 2004 roku.

Ma wykształcenie prawnicze. Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Ukończył Podyplomowe Studium Dziennikarstwa na Akademii Nauk Społecznych w Warszawie.

Do roku 2004 związany był z Telewizją Polską, w której pracował między innymi jako: sprawozdawca parlamentarny, dyrektor oddziału TVP w Szczecinie, kierownik zespołu redakcyjnego i gospodarz programu publicystycznego Programu I TVP „W centrum uwagi”, prowadzący, współtwórca i wydawca magazynu reporterów Programu III TVP „Telekurier” oraz prowadzący „Wiadomości” w Programie I TVP.

Głosujmy na projekty w ramach budżetu partycypacyjnego!

Budżet partycypacyjny w Toruniu 2014
GŁOSOWANIE

Każdy mieszkaniec Torunia, który ma co najmniej 16 lat, może głosować na projekty zgłoszone do budżetu partycypacyjnego na rok 2014. Każdy ma do dyspozycji sześć głosów i może je wykorzystać w głosowaniu na dwa rodzaje zadań: ogólnomiejskie oraz lokalne. Zadania ogólnomiejskie dotyczą całego Torunia. Zadania lokalne dotyczą poszczególnych rejonów miasta (13 części). Podczas głosowania na listę ogólnomiejską możesz wybrać maksimum trzy projekty. Głosując na zadania z listy lokalnej także możesz oddać trzy głosy, ale wszystkie wybrane przez Ciebie projekty muszą znajdować się na jednej liście lokalnej – tej, która dotyczy rejonu Twojego zamieszkania. Pamiętaj, że po oddaniu głosu na projekt z wybranej listy lokalnej nie będziesz już mógł wybrać innej listy lokalnej.

Parking przy kościele czy plac zabaw, a może jedno i drugie?

Zatłoczenie ulic Wieżowej i Szczęśliwej w okolicach kościoła do rzadkości nie należy. Nie tylko podczas niedzielnych mszy. Byle jak parkują tu również uczestnicy licznych ślubów i pogrzebów utrudniając innym przejazd. Policja i straż miejska kar nie nakłada, bo widocznie pobożność jest jeszcze immunitetem. W tym roku ulica Wieżowa zostanie przebudowana. Przy nowej nawierzchni jezdni o szerokości 5,5 m będzie chodnik szeroki na 2 metry. Na łuku przy kościele zaplanowano zaledwie kilkanaście stanowisk parkingowych. Gdzie podzieją sie inne pojazdy? Proszę czytać dalej.

Już za 2 tygodnie – od 24 stycznia do 3 lutego – mieszkańcy Kaszczorka głosowaniem wskażą, jakie przedsięwzięcia spośród zgłoszonych zostaną w tym roku zrealizowane w ramach budżetu partycypacyjnego. Naszemu osiedlu przyznano ok. 245 tysięcy zł. Rada Okręgu postanowiła zgłosić projekt budowy parkingu na 60 samochodów przy ul. Szczęśliwej, nieopodal kościoła, na działce 14,5 – arowej, która od dawna na ten cel jest przeznaczona.

Wedle szacunków MZD inwestycja ta (z oświetleniem od strony skarpy) pochłonie całą przyznaną kasę, a wg naszego rozeznania, bazującego na kalkulacji jednego z potencjalnych wykonawców, nie strawi więcej niż 150 tysięcy. Bez oświetlenia wprawdzie, ale niewykluczone, że okaże się ono zbędne. Być może wystarczy nieco zmodyfikować lampy przy ulicy, by oświetlały również parking – zwłaszcza, że nie będzie szeroki, bo tylko na 18 metrów.
Jeśli tak się stanie, to zostanie nam 100 tysięcy. Zgłosiłem więc jako drugie osiedlowe zadanie budowę placu zabaw dla dzieci i ścieżki zdrowia z urządzeniami fitness i siłowniami na terenie boiska-klepiska przy ulicy Gościnnej, obecnie porastającego chwastami. Koszt realizacji takiego kompleksu zależy od ilości i rodzaju urządzeń do zabawy i ćwiczeń. Zostanie mniej kasy, to będzie ich mniej. Kwota 100 tysięcy wcale nie jest za duża, bo jedno urządzenie fitness, w opcji antydewastacyjnej, kosztuje od 5 do 8 tys. zł.

Zgodnie za regulaminem, niewykorzystane w danym okręgu środki zostaną przekazane innym osiedlom. Nie możemy do tego dopuścić – przeciwnie, to nam powinno skapnąć z nadwyżek na osiedlach, które mają i parkingi, i place zabaw. Zatem w głosowaniu proszę opowiedzieć się za obydwoma lokalnymi projektami.

Zgłosiłem również projekt do grupy zadań ogólnomiejskich, na których realizację przewidziana jest osobna forsa. Mamy w Kaszczorku ścieżkę rowerową od kościoła do końca Na Przełaj. W minionym roku została oddana do użytku ścieżka rowerowo-rekreacyjna od Złotorii do Osieka, nad samo jezioro. Piękna inwestycja naszych sąsiadów. Tak niewiele trzeba, by ją połączyć z tą kończącą się przy pętli MZK. Wystarczy dobudować odcinek do drewnianego mostu i – co oczywiste – wyremontować mostek po dewastacyjnym podpaleniu. I to obejmuje zgłoszony projekt. Powinien być zrealizowany z finansowej puli na zadania ogólnomiejskie, bo ze ścieżki przy ulicach Szczęśliwej, Fantazyjnej, Na Przełaj i Turystycznej do mostku korzystać będą nie tylko mieszkańcy Kaszczorka. Wystarczy na Turystycznej przed Wieżową i przy ścieżce na Ligi Polskiej przed wiaduktem umieścić tablice informujące o możliwości bezpiecznej jazdy rowerem właśnie naszą ścieżką mającą swój początek koło kościoła. Dobrze wiemy, jak zatłoczona samochodami jest Turystyczna. Jazda nią rowerem jest ryzykowna nie tylko w godzinach szczytu.

O ile w kwestii projektów lokalnych (parking, plac zabaw z fitnessem) ilość głosów nie ma znaczenia, o tyle projekt ścieżki rowerowej z remontem drewnianego mostu będzie konkurować z innymi, zgłoszonymi przez mieszkańców osiedli, które mają więcej mieszkańców niż Kaszczorek. Proponuję już przygotowywać się do namawiania naszych krewnych, przyjaciół, znajomych – mieszkających w innych częściach Torunia – aby zechcieli zagłosować za łącznikiem ścieżek rowerowych między Kaszczorkiem a Złotorią. Dla bezpieczeństwa i wygody rowerzystów

Krzysztof Kołowski
http://www.kaszczorek.com/

Radny uważa festiwal reggae za wydarzenie 25-lecia w Toruniu

Radny uważa festiwal reggae za wydarzenie 25-lecia w Toruniu
Grzegorz Giedrys 09.01.2014 , aktualizacja: 09.01.2014 09:06 A A A Drukuj

Czytelnicy nieustannie rozwijają naszą listę ludzi i wydarzeń 25-lecia w Toruniu. Propozycje do naszego plebiscytu można zgłaszać do nas zarówno pocztą elektroniczną, jak i na forum torun.gazeta.pl oraz na Facebooku – na oficjalnym profilu „Gazety Wyborczej” w Toruniu
Użytkownik Lubiczproud z torun.gazeta.pl skupia się na najważniejszych postaciach – na pierwszym miejscu wymienia małżeństwo Karkosików. – Mają dziesiątki firm w Toruniu, niekoniecznie oficjalnie pod swoim nazwiskiem, o czym nie każdy wie – opowiada. – Mamy swojego miliardera, który prężnie u nas inwestuje, a najlepsze jeszcze przed nami.

Jeśli chodzi o miejscowych polityków, forowicz stawia na marszałka województwa Piotra Całbeckiego. Mówi też o twórcy Radia Maryja. – Dzięki Tadeuszowi Rydzykowi mamy ośrodek lobbingu w Warszawie, który zagwarantował Toruniowi wiele inwestycji, pomijając przedsięwzięcia samego Rydzyka, które dają prace naszym firmom i ściągają do nas dziesiątki tysięcy turystów. Mimo że nie do końca można się z nim zgadzać, to robi dla nas bardzo wiele.

Lubiczproud jako wydarzenia warte uwagi wymienia: powstanie Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu, budowę A1 i otwarcie nowego mostu przez Wisłę. Internauta Komisarz-123 wypowiada się zaś w zupełnie innym tonie, skarżąc się na upadek najważniejszych przedsiębiorstw i biedę mieszkańców.

Marianna Mucha zaproponowała jako wydarzenie ćwierćwiecza Song of Songs Festival, który przez lata prezentował w Toruniu światowych wykonawców muzyki chrześcijańskiej. – Pojawiali się na nim wyznawcy różnych wyznań, ale nie był to jedyny aspekt różnorodności tego festiwalu – wspomina czytelniczka nieistniejącą już imprezę. – Oprócz wyznania uczestnicy różnili się również typem granej muzyki: od poezji śpiewanej, przez gospel, hip-hop, rock, aż do hard rocka i metalu. Świetna alternatywa dla tzw. religijności toruńskiej, znanej z nietolerancji. Bodajże największe wydarzenie tego typu w Polsce zasługuje na uznanie.

Swoje typy w plebiscycie „Gazety Wyborczej” zgłosił też radny Bartłomiej Jóźwiak. Wśród postaci zasłużonych dla Torunia wymienia marszałka Całbeckiego i Ołenę Bożemską, założycielkę hospicjum Nadzieja. Naszą listę wydarzeń uzupełnił o powstanie Centrum Nowoczesności Młyn Wiedzy. – Ta instytucja wzbogaciła Toruń o nową i atrakcyjną płaszczyznę – opowiada rajca. – Połączenie zabawy, nauki i rozrywki dla dzieci i młodzieży w różnym wieku oraz dla całych rodzin wydaje się być znakomitą ofertą dla mieszkańców miasta, regionu oraz turystów odwiedzających Toruń.

Do listy dodał też odbywający się w klubie Od Nowa Afryka Reggae Festival. – Nieprzerwanie od 1991 roku jedna z najstarszych i najlepszych w Polsce imprez muzyki reggae. Co roku ściąga do Torunia ludzi z całego kraju. Dobry poziom i towarzyszący charytatywny cel nadają imprezie wyjątkowy klimat – uzasadnia radny.

Czekamy na propozycje

Do środy 15 stycznia czekamy na wasze propozycje, o jakie najważniejsze wydarzenia i jakich ludzi z minionego 25-lecia w Toruniu powinniśmy uzupełnić listę. Można je nadsyłać – najlepiej z uzasadnieniem – na adres redakcji: ul. Królowej Jadwigi 9, 87-100 Toruń, mailem: redakcja@torun.agora.pl, na naszym profilu na Facebooku. Będziemy też ich szukać w komentarzach pod tekstami w internecie. W piątek 17 stycznia publikujemy ostateczne listy z typami do głosowania. Głosowanie potrwa do 9 lutego. Wyniki ogłosimy: w piątek 14 lutego – TOP 10 wydarzeń; a w sobotę 15 lutego – TOP 10 ludzi. Możemy przedłużyć lub skrócić głosowanie.

Wydarzenia i postaci 25-lecia

Najważniejsi ludzie: Grzegorz Ciechowski, Lucjan Broniewicz, Per Jonsson, Jarosław Józefowicz, Roman Karkosik, Krystyna Meissner i Jadwiga Oleradzka, Janina Ochojska, Tadeusz Rydzyk, prof. Aleksander Wolszczan, Michał Zaleski, Marek Żydowicz.

Najważniejsze wydarzenia: rozbiórka pomnika wdzięczności Armii Czerwonej (1997), wpisanie zespołu staromiejskiego na Listę UNESCO (1997), strzelanina w sądzie (1998), Urząd Marszałkowski w Toruniu (1999), wizyta Jana Pawła II (1999), nauczyciel z koszem na głowie (2003), ptasia grypa (2006), srebro Łukasza Pawłowskiego na igrzyskach w Pekinie (2008), otwarcie Motoareny (2009), otwarcie autostrady A1 (2011), otwarcie mostu gen. Elżbiety Zawackiej (2013).