Debata kandydatów na Prezydenta Torunia w CSW

Wziąłem udział w debacie kandydatów wlaczących o fotel Prezydenta Torunia.  Spotkali się kandydat PO – Waldemar Przybyszewski, PiS- Przemysław Przybylski, SDPL – Jarosław Milczarek oraz obecnie urzędujący Prezydent – Michał Zaleski. Kandydaci lepiej lub gorzej radzili sobie z poruszanymi tematami (głównie funkcjonowanie w naszym mieście trzeciego sektora). Po wystąpieniach nadszedł czas pytań zadawanych przez przedstawicieli organizacji pozarządowych i innych uczestników debaty.  Tu również kandydaci radzili sobie różnie. W mojej ocenie absolutną pomyłką jest kandydatura Przemysława Przybylskiego, który nie ma najmniejszego pojęcia o swoim mieście a w dodatku chyba nie zrozumiał poruszanej tematyki. Kandydat SDPL bardzo się starał i w pewnym momencie naprawdę zrobiło mi się go żal: bo szans przecież nie ma absolutnie żadnych, poparcia chcociażby ze strony swojego ugrupowania też nie dostrzegłem. Waldemar Przybyszewski znał temat i odpowiadał na nieraz trudne pytania z sali. Największe moje zdziwnienie wzbudziło jednak postępowanie Michała Zaleskiego, który na debatę przybył wraz z liczną – około 20 osobową grupą…. URZĘDNIKÓW URZĘDU MIASTA!! W przypadku kiedy pytanie było trudniejsze kandydat Michał Zaleski zamieniał się w Prezydenta Torunia Michała Zaleskiego i wzywał „do tablicy” swoich urzędników, żeby pomogli mu lepiej odpowiedziec na dany temat!!! Osłupiałem.

Wierzę w demokrację i jej mechanizmy. Ma ona oczywiście swoje wady. Ta debata pokazła jak ważne jest przestrzeganie nie tylko prawa, ale także wysokich standardów debaty publicznej.

ESK

Niestety stało się – Toruń nie zyskał przychylności oceniających ekspertów i odpadł z wyścigu do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury…  Na tym polega większość kokursów na świecie: można wygrac lub przegrać. Toruń przegrał. Zastanówmy się dlaczego tak się stało… Nasze miasto niewątpliwie ma sowje walory, które każdy Toruniani jest w stanie wymienić bez zająknięcia: Mikołaj Kopernik, wspaniała gotycka starówka, licznie odwiedzający nas turyści…….hmmm i co dalej?

Kocham moje miasto, tutaj się wychowałem, uczyłem, studiowałem i jestem dumny z tego że Mikołaj Kopernik był Torunianinem. NIestety, oprócz ciekawej historii potrzeba nam konkretnych bieżacych działań, ktore sprawią, że w Toruniu życie kulturalne będzie kwitło. Współczesna dynamicznie rozwijająca się kultura coraz bardziej wymyka się ze sztywnych ram. W światowym wyścigu miast, które rywalizują ze sobą pragnąc przyciągnąć do siebie jak największą liczbę gości za pomocą festiwali, koncertów, coraz nowszych i o większym rozmachu wydarzeniach kulturalnych, ciągłe spoglądanie w przeszłość wydaje się być anachronizmem.

Walczylismy w wyścigu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016. Równocześnie niezalezni artyści zmagali się z próbami likwidacji klubu NRD, Piwnica Pod Aniołem stanęła na skraju bankructwa w wyniku horrendalnych oplat pobieranych od niej przez miasto. Wydając dużo pieniędzy na „starania Torunia zmierzające do zodbycia tytułu ESK2016” czyniono wiele złego pręzenie działającym  ośrodkom niezaleznej kultury.

Nie tędy droga!!!! Prawidzwa kultura funkcjonuje bez sztucznego sterowania przez urzędników. Toruń ma gromny potencjał. Nie zmarnujmy tego. Po prostu pozwólmy tworcą tworzyć. Stwórzmy im warunki do rozwoju. Nie zwalczajmy niezależnej kultury w Toruniu!! Naprawdę nie ma znaczenia czy autorem przedsięwzięcia przyciągającego do naszego miasta rzesze „kulturalnych” turystów będą urzędnicy czy stowarzyszenie, artyści lub dzialacze działający w sferze kultury….